Muzeum Narodowe w Warszawie zakupiło nową pracę Wyspiańskiego!
Muzeum Narodowe w Warszawie zakupiło nową pracę Wyspiańskiego!
Dziś przedpremierowo zdradzę wam, że Muzeum Narodowe w Warszawie wzbogaciło swoje zbiory, kupując wyjątkowy portret autorstwa Stanisława Wyspiańskiego „Dziewczynka oparta o stół - portret Wandy Nowakówny".
Praca mistrza
Obraz przedstawia Wandę Nowakównę, córkę prof. Juliana Nowaka, lekarza artysty, a jednocześnie kolekcjonera jego dzieł i wieloletniego mecenasa. Na obrazie z 1902 roku Wyspiański przedstawił dziewczynkę w momencie zamyślenia czy wręcz bujania w obłokach. Namalowana modelka zdaje się nie zauważać obecności artysty i pozostaje pogrążona we własnych myślach. Znajdujące się z boku kwiaty, to młode, jeszcze niekwitnące róże - symbol piękna i miłości.
Pastel został wykonany przez artystę w czasie, w którym powstawały jego najwybitniejsze utwory dramaturgiczne (np. Wesele), a także plastyczne, niewątpliwie zalicza się do najlepszych artystycznie i najciekawszych ikonograficznie wizerunków dzieci, jakie wyszły spod ręki krakowskiego mistrza.
Obraz „Dziewczynka oparta o stół" dotychczas znajdował się w rękach prywatnych, a ostatnia publiczna prezentacja dzieła miała miejsce w 1947 roku w Krakowie. W 2022 roku została wystawiona na sprzedaż w warszawskim domu aukcyjnym. MNW kupiło ją za łącznie 4 440 000 zł.
Czy było warto?
Biorąc pod uwagę to, że w MNW jest już całkiem sporo prac tego artysty, ale przede wszystkim to, że ta praca i tak ze względów konserwatorskich nie będzie pokazywana na wystawie stałej, tylko leżała w magazynie to nie wiem, czy to była dobra decyzja, ale na pewno praca ta jest wyjątkowa.
Inne nabytki
Praca Wyspiańskiego to nie jedyny obiekt, o jaki wzbogaciła się kolekcja warszawskiego MN. W tym roku dołączyły (zostały zakupione przez muzeum) do niej jeszcze m.in. porcelanowy serwis deserowy wykonany w manufakturze w Miśni, kolejny już pas kontuszowy, czy obraz Wojciecha Gersona „Podwieczorek". Powiem wam, że niektóre zakupy bardzo mnie dziwią np. po co warszawskiemu muzeum kolejny pas kontuszowy, skoro w ich zbiorach znajduje się już dość duża kolekcja. Moim zdaniem jest to trochę marnowanie pieniędzy i lepiej byłoby je wydać w pierwszej kolejności na zakupienie czegoś, czego jeszcze nie ma w polskich zbiorach publicznych. A co wy o tym sądzicie?

Komentarze
Prześlij komentarz