7 najlepszych wystaw w 2022. To był naprawdę całkiem udany rok!

7 najlepszych wystaw w 2022. To był naprawdę całkiem udany rok!

Choć na początku wydawało się, że w tym roku nie będzie zbyt dużo wyjątkowych wystaw, to muszę powiedzieć, że 2022 rok pozytywnie mnie zaskoczył. Śmiało mogę stwierdzić, że wiele z nich dorównywało, tym organizowanym w największych zachodnich muzeach, a w niektórych instytucjach mieliśmy szansę zobaczyć prace światowych mistrzów. Oto subiektywny ranking 7 najlepszych wystaw w tym roku.        

1. Witkacy, Ernst i Kandinsky 

Pierwszą z nich była fenomenalna wystawa Witkacy. Sejsmograf epoki przyspieszenia" w warszawskim MN. Ekspozycja poświęcona twórczości Stanisława Ignacego Witkiewicza, jednego z najwybitniejszych twórców XX wieku była szansą na zobaczenie blisko 500 prac artysty. Wśród nich znalazły się zarówno te najsłynniejsze, jak i nieco mniej znane. Wszystkiemu towarzyszyły dzieła światowej sławy artystów m.in. Wasilija Kandinsky’ego i Maxa Ernsta, co dla mnie było największą niespodzianką.   

2. Łempicka Lublinie

Kolejną ciekawą wystawą była ekspozycja prac Tamary Łempickiej w Muzeum Narodowym w Lublinie. Wystawa na zamku była niezwykłą okazją do zobaczenia wyjątkowo dużej liczby obrazów słynnej artystki, które wypożyczono zarówno ze zbiorów prywatnych, jak i kolekcji muzealnych (m.in. Centre Pompidou). Wystawa znacznie różniła się od tych, które dotychczas były prezentowane w Lublinie, bo jeszcze nigdy nie pokazywano tam aż tak bardzo ambitnych projektów, które przyciągnęłyby widzów z naprawdę całej Polski.     

3. Edvard Munch i artyści północy"

Ponownie powracamy do warszawskiego Muzeum Narodowego, lecz tym razem na wystawę Przesilenie. Malarstwo Północy 1880–1910", która trwa jeszcze do 5 marca 2023. Jest to wyjątkowa szansa do zobaczenia kilkudziesięciu prac artystów, którzy tworzyli w krajach północy (np. Dania, Szwecja) na przełomie XIX i XX wieku. Na wystawie nie zabrakło również wyjątkowej niespodzianki, jaką jest obraz Edvarda Muncha. 

4. Mistrz weduty, czyli Bernardo Bellotto

Niezwykła wystawa Bernardo Bellotto. W 300. rocznicę urodzin malarza", która trwa do 8 stycznia 2023, to natomiast szansa do zobaczenia najwspanialszych prac utalentowanego weducisty. Jest to ekspozycja, na naprawdę światowym poziomie. Są na niej prezentowane prace m.in. z Londynu, Wiednia i Los Angeles.  

5. Nicz-Borowiakowa w Poznaniu 

Wystawa „Awangardzistka. Maria Nicz-Borowiakowa (1896-1944)" w Muzeum Narodowym w Poznaniu była pierwszą w historii monograficzną wystawą jednej z najważniejszych artystek polskiego konstruktywizmu. Były na niej prezentowane m.in. obrazy, rysunki, szkicowniki oraz cenne fotografie. Moim zdaniem jedyną wadą poznańskiej ekspozycji było to, że pokazano na niej zbyt dużo rysunków, zamiast obrazów artystki. 

6. Kobieta w czasach Wazów

Teraz czas na wystawę, o której większość z was mogła nie słyszeć, a szkoda, bo była wyjątkowa. Chodzi mi o wystawę Kobieta w czasach Wazów", która miała miejsce w Muzeum Narodowym w Kielcach. Na wystawie w pałacu zostały zaprezentowane wizerunki malarskie i graficzne kobiet epoki Wazów, a także medale, dokumenty, starodruki i dzieła rzemiosła artystycznego, wszystko z najróżniejszych zakątków Polski, zarówno muzeów, jak i klasztorów oraz bibliotek. 

7. Uccello i Rembrandt na zamku 

Teraz czas na wystawę, a tak właściwie to pokaz, który odbył się na Wawelu. Mimo tego, że były na nim prezentowane tylko 3 obrazy, to szczególnie wyjątkowa była praca Paola Uccella pt. Święty Jerzy i smok". W tym roku na Wawelu było także pokazywane dzieło Rembrandta z The Frick Collection w Nowym Jorku. Wcześniej ten wyjątkowy obraz został zaprezentowany w warszawskich Łazienkach. I choć wszystkie z wawelskich wystaw były dość małe (poza już wspomnianymi, jeszcze m.in. pokaz prac Wyczółkowskiego), to trzeba przyznać, że pojawiały się na nich naprawdę prawdziwe arcydzieła, które są znane na całym świecie. Mam nadzieję, że również w 2023 roku Wawel nas bardzo pozytywnie zaskoczy, wiemy już, że m.in. jesienią planowana jest wystawa „Obraz Złotego Wieku”. Mają być na niej pokazane dzieła sprowadzone z całego świata, m.in. British Library, Metropolitan Museum w Nowym Jorku, Luwru w Paryżu, Muzeum Narodowego w Pradze oraz Muzeum Sztuk Pięknych w Budapeszcie.       

A teraz czas na rozczarowania

Nie lubię krytykować muzeów, bo wiem, że organizacja wystawy jest dla niektórych trudna, ale czasami mam wrażenie, że to, co organizują muzea ciężko nazwać wystawą. W tym roku rozczarowały mnie trzy wystawy. Pierwszą z nich była ekspozycja Niechciana stołeczność" w krakowskim Międzynarodowym Centrum Kultury. Większość zaprezentowanych na niej prac była reprodukcjami, o czym nawet nikt wcześniej nie napisał. Nie wiem, dlaczego doszło do takiej sytuacji, szczególnie dlatego, że dotychczasowe wystawy w MCK były naprawdę dobre. Oryginalnych prac wśród reprodukcji trzeba także szukać w MOCAK-u na wystawie Bruno Schulz: Sex-Fiction", która jeszcze trwa. Podobny problem wystąpił także w warszawskim muzeum POLIN na wystawie Od kuchni. Żydowska kultura kulinarna". Moim zdaniem żyjemy w czasach, w których ludzie przychodzący do muzeów chcą podziwiać prawdziwe prace, bo do reprodukcji mają dostęp choćby w Internecie, natomiast tłumaczenie się przez niektóre instytucje "względami konserwatorskimi" nie do końca ma sens, ponieważ w innych polskich i zagranicznych muzeach da się pokazać na wystawach czasowych nawet renesansowe grafiki, czy rysunki i oczywiście nic nigdy im się nie stało. Podsumowując, mam nadzieję, że były to jednorazowe wpadki, bo we wszystkich z tych instytucji odbywały się już naprawdę świetne wystawy i wiem, że stać je na więcej. Chce również zwrócić uwagę na to, że wina być może leżała także po stronie instytucji, w których znajdowały się oryginalne prace, bo wiem, że niekiedy blokują one wypożyczenia, np. z nadmiernej troski o swoje eksponaty, które ich zdaniem lepiej, żeby leżały w magazynach i mieli do nich dostęp tylko wybrani badacze. Jednak moim zdaniem właśnie od tego są wystawy czasowe, które maja ograniczony czas ekspozycji i najnowsza technika, ograniczająca np. dostęp szkodliwego światła, aby takie prace były dostępne dla wszystkich.      

Co w 2023?  

Muzea powoli odsłaniają karty i mówią o swoich planach na 2023 rok. Wśród ciekawszych wystaw na pewno warto wymienić Arkadię" w MNW oraz ekspozycję „Szaleństwo rokoka”, we Wrocławiu. Ciekawą propozycją, jest na pewno także, już wspomniana wystawa, która ma się odbyć na Wawelu. 

  
   




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pałac Deskurów w Sancygniowie - nieznana perła Ponidzia

Patzschke & Partner Architekten - pracownia, która podbiła Berlin

5 najciekawszych pałaców i dworów w sercu Ponidzia